Walka o internautę, czyli dyskretny urok pierwszej strony

W początkach Internetu to internauta walczył o uzyskanie jakiejś informacji pochodzącej z sieci. Obecnie jest tak, że to użytkownicy sieci są wprost zalewani morzem wiadomości, reklamami, bannerami itd. W związku z tym zmienił się profil osoby szukającej czegoś w sieci. Typowy internauta drugiej dekady XXI wieku to człowiek, który przez sieć wprawdzie traci trochę czasu (na wiadomości, plotki, czaty i dyskusje na forach), ale też chce z drugiej dzięki Internetowi trochę go zaoszczędzić (rezerwuje bilety, robi zakupy etc.). Jeśli internauta potrzebuje kupić coś przez sieć, znaleźć szybko potrzebną informację o wydarzeniu lub aktualności, nie będzie cierpliwy i dokładny. Wpisze słowo w wyszukiwarkę i przejrzy kilka pierwszych wyników. Statystyki mówią, że niewielki odsetek użytkowników sieci zagląda na drugą odsłonę wyszukiwarek. Kluczowa bitwa o klienta rozgrywa się więc w górnej części pierwszej strony wyszukiwarki. Stąd też tak ważne jest pozycjonowanie stron, reklama w Internecie itp., w przeciwnym bowiem razie nasza nawet najbardziej atrakcyjna, szalona, kompetentna (niepotrzebne skreślić) oferta zniknie w czeluściach sieci i będzie dostępna dla tych, którzy naprawdę się nudzą i nie mając co zrobić z czasem buszują w sieci. Warto mieć na uwadze, że jest to naprawdę nikły promil wszystkich internautów.